Michał ma 19 lat i całe życie przed sobą. Jeszcze niedawno jego codzienność wypełniały treningi, adrenalina i niekończąca się miłość do wyczynowej jazdy na rowerze. Rower był jego pasją, jego powietrzem, jego światem. Każdą wolną chwilę spędzał na trasach, w lesie i na skoczniach. Tam czuł się wolny.
Wszystko zmieniło się w jednej chwili.
Podczas jednego z treningów doszło do poważnego wypadku. Michał stracił panowanie nad rowerem i z ogromną siłą uderzył o ziemię. Trafił do szpitala z rozległymi obrażeniami kręgosłupa. Lekarze nie mogli dać pewności, czy kiedykolwiek znów będzie chodził. Ale dali nadzieję.